środa, 29 sierpnia 2012

Ohayou ~~

 Ciężko było rozstać się ze starym blogiem [KLIK], wiele przeżyłam pisząc go, ale jego koniec był już bliski. Pewna osoba dała mi radę, abym zakończyła to już teraz, bo im dłużej będę to odwlekała, tym trudniej będzie to zakończyć. Tak więc jestem tu i twierdzę, że podjęłam dobrą decyzję, blogspot daję o wiele większe możliwości niż wp.
 Ten blog będzie pisany w trochę innym charakterze, głównie o moim życiu, Japonii, muzyce etc.

Nie lubię początków, więc to już koniec tego bezsensownego pierwszego posta, oby was nie zraził ;o



21 komentarzy:

  1. No cześć, będę tu często zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  2. no to mam nadzieje ze wszystko pojdzie po Twojej mysli z tym blogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Witaj :) Najlepiej coś zakończyć, zaczynając coś nowego, co nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O, też uwielbiam Japonię, więc będę wpadać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Zostałaś otagowana u mnie na blogu.
      Jeśli tagi Cię wkurzają/ nie masz ochoty odpowiadać, po prostu olej mnie ;)

      Usuń
  5. W takim razie:witamy ;)
    Czekam na kolejny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo zdziwiona tymi przenosinami, ale w sumie Cię rozumiem, bo ja też wyemigrowałam z innej platformy blogowej. Z tym, że ja już po miesiącu, więc nie było mi szczególnie żal. Nie wypada mi nic innego jak tylko powiedzieć "witaj ponownie". Poza tym wydaje mi się, że to dobra zamiana, a rozpoczynanie czegoś od nowa zazwyczaj napawa nas nowym zapałem. Życzę Ci, aby nowy blog przyniósł Tobie wiele radości. Oczywiście sobie i innym czytelnikom także tego należy życzyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy potrafi gotować, wystarczy ćwiczyć ! : )
    Powodzenia w blogowaniu od początku !

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie lubię początków...
    Powodzenia w blogowaniu!:D
    Jak masz chwilkę to zapraszam:avehellburn.blogspot.com
    :3

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja dalej pozostanę wierna wp.;) bardziej z lenistwa :d xd
    Ale fakt, czasem lepiej zakończyć jest coś szybko. bo szybko czasem osnacza bezboleśnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. powodzenia w blogowaniu :3 / tak, z papierem toaletowym ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. powodzenia, żebyś wytrwała w blogowaniu :D obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hym.. w takim razie jeśli się przenosisz to mnie informuj ok ?
    Och. widzę, że nie tylko ja mam takie plany. Ryssik niestety niedługo też zostanie przeniesiony i będzie o innej tematyce... Ale zmiany są potrzebne... Życzę Ci dobrego powera na początek
    Pozdr. Aga :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno mnie nie zraził, a za pewne zaciekawił. Będę go śledziła. Czekam na kolejny post. Może przekonam się co do japońskiej muzyki, której jak na razie nie słucham. Piękny blog. Co mogę jeszcze napisać? Czekam na więcej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia i dziękuję za komentarzyk na blogu :D Masz rację, Kimi ni Todoke baardzo poprawia humor, wręcz wprawia Cię w przyjemny nastrój ^^ Dodamy się do obserwowanych?
    Pozdrawiam
    Kusonoki Akane z www.myanimedrama.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam kciuki ^^. W każdym razie widzę, że blog graficznie nieźle dopracowany ^^. Śliczny szablon. jestem bardzo ciekawa dalszych notek!
    Pozdrawiam!
    (i zapraszam do mnie)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze zrobiłaś! :D super.
    proszę, informuj mnie dalej. :3 i bardzo ładny szablon.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję, że Ci się podoba:]
    4 rozdział pojawi się w niedziele i jestem ciekawa Twojej reakcji na niego :)
    A na twojego bloga będę próbowała wpadać częściej- zaciekawiło mnie, że będą tematy notek o Japonii:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Z pewnoscia jest to dobra decyzja, ostatnio zle sie dzieje z wp, ciagle sa jakies bledy :) Trzymam za Cb kciuki i czekam na kolejne notki :)a tymczasem u mnie nn :) zapraszam, oczywiscie jesli chcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A więc już odpowiadam : początkowo założyłam bloga na Wordpressie, ale wydał mi się za mało elastyczny, więc przeniosłam się na bloggera. Mimo wszystko nie zlikwidowałam tamtego bloga, bo stwierdziłam, że w życiu różnie to bywa, więc na wszelki wypadek go zostawię. Tym bardziej, że na WP jest tak, że po usunięciu bloga nie można po raz drugi mieć tego samego adresu (i nazwy) bloga. Tak więc mój stary blog jeszcze się gdzieś w sieci poniewiera ;)

    OdpowiedzUsuń