niedziela, 2 września 2012

Pearl Harbor

Ostatni dzień wakacji upłynął mi bardzo miło i BARDZO szybko. Od jutra do szkoły, pozytywnie nieprawdaż? ;o

W sobotę, jak zresztą większość z was pewnie wie, była rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. Z tej okazji w telewizji leciało mnóstwo filmów wojennych. Raczej za takowymi nie przepadam, jednak uległam namowom mamy i obejrzałam z nią "Pearl Harbor". Trzech godzin przeznaczonych na ten film nie żałuję.

Akcja filmu rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych w 1941 roku. Dwaj przyjaciele Rafe i Danny służą w lotnictwie. Rafe zakochuję się w pielęgniarce Evelyn.  Romans ich jednak nie trwa zbyt długo, gdyż mężczyzna wyrusza wziąć udział w bitwie o Anglię. Stamtąd też po pewnym czasie przychodzi wiadomość o jego śmierci. Kilka miesięcy później między Evelyn i Dannym zaczyna rozkwitać uczucie. Tym czasem z wojny powraca Rafe, który przeżył tylko dzięki miłości do ukochanej. Mężczyźni nie mają, jednak czasu na kłótnię, ponieważ ingeruje Japonia zrzucając bomby na Pearl Harbor. Amerykanie nie spodziewają się ataku, ginie wiele ludzi w naprawdę okrutny sposób (np. statku Arizona do dziś nie udało się wydobyć z morza, spoczywają tam 1177 ciała marynarzy).
Według mnie świetny film i cudowna historia o miłości. Warty obejrzenia, tylko osoby wrażliwe, niech wezmą paczkę chusteczek ;)


28 komentarzy:

  1. Dziękuj mi, że tą bluzkę uratowałam Ci przed wodą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam za filmami o wojnie, ale być może skuszę się na ten. Pozostaje tylko kwestia tego czy znajdę czas - od jutra gimnazjum, a trzy godziny to nie jest wcale tak mało. No cóż, postaram się. :)
    Spodobał mi się twój blog, jeśli możesz to informuj mnie o nowych wpisach. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: www.on-our-way-united.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wojenne filmy, ale po nich jest mi zawsze smutno, ale i tak je lubie! Wydaje mi się, że kiedyś to oglądałam...ale musiałabym obejrzeć fragment by stwierdzić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, na tym stoisku wszystko było takie drogie, ale gdybym 10 zł nie wydała, to bym nie poznała smaku Doktora. A to było na liście rzeczy do zrobienia przed końcem świata.

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam o tym filmie, muszę go w końcu zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem wrażliwa, więc wolę takich filmów nie oglądac, za dużo ryczenia XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za takimi filmami. Znaczy wojennymi i wgl. Może to dlatego, że mój brat wręcz uwielbia (chce iść do akademii wojskowej) i mnie osacza tym wszystkim. Dlatego jak mam okazję to zawsze uciekam od tego rodzaju programów - filmów, rozmów... Eh.. skrótem nie cierpię.
    No i własnie dlatego chyba zostaję na wp. :] Łatwiejszy układ i już mam wszystko obcykane ;D
    A co do tematów to tak nie rezygnuję z pokazywania jak rysować i paru innych tematów. Chce prowadzić blog o Japonii, anime ale nie chce żeby to było tylko dla otaku. Chce trafiać do większej ilości czytelników.
    Taki przynajmniej mam plan ;DA jak wyjdzie to zobaczymy ;]
    Po za tym, tak teraz odchodząc od wszelkich tematów. weszłam w Twoją zakładkę "o mnie" Hahah. i ujrzała tam opis samej siebie... No nie licząc bania się ciemności, harcerstwa i słucham trochę innych zespołów rockowcych ale three days grace uwielbiam <3
    Pozdr. Aga ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ryczę nawet na reklamach jak są wzruszające :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy jeszcze nie mialam okazji obejrzec tego filmu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy jeszcze tego filmu nie widzialam - pewnie niedlugo sie to zmieni - pozdrawiam fajny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam film dawno temu kilka razy. Bardzo fajny zarówno dla męskiej jak i damskiej publiczności. Mnie się podobał dzięki wyważeniu akcji - za romansem nie przepadam i raczej się nie wzruszam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak obiecałam tak obserwuję.;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś go pooglądam, aczkolwiek nie jest to film na mój dzisiejszy humor.
    Podoba mi się to, jak piszesz :)
    Zapraszam do siebie : 3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy film, nie oglądałam. Przypomina książkę ,,Dogrywka." Zapraszam na nn ; P [who-says.bloog.pl]

    OdpowiedzUsuń
  15. oglądałam :D ! p.s zalezy która ? ale w sumie obie są z second-handu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wydaje się być ciekawy, chyba obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten rozdział jest generalnie świetny:p Zarówno w wersji pisanej w opowiadaniu jak i w rysunku- Choć przyznam, że w wersji w opowiadaniu jak dla mnie lepsze:P
    Eh... To je chyba jestem wyjątkiem, bo szkołę lubiłam, bo trafiłam na baaardzo fajnych ludzi:D
    "Pearl Harbor"? Nie oglądałam tego filmu... W sumie nawet nie wiem czemu xP

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie oglądałam filmu, gdyż nie za bardzo lubię filmy wojenne, po prostu mnie prerażają xD W dodatku jestem osobą baaardzo wrażliwą, więc nawet paczka chusteczek pewnie by nie wystarczyła ; ) Pozdrawiam
    Kusonoki Akane z www.myanimedrama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję :)
    ja nie wiem w sumie czy mam szczęście do lumpeksów czy dobre oko , ale jakoś zawsze w second handach coś znajduje :)
    niedługo dojdzie do tego że prawie wszystkie rzeczy będę miała z SH :p
    Zawsze mam tylko problem ze spodniami w lumpku, chodzi mi o spodnie do chodzenia na co dzień - zawsze coś mi nie pasuje, albo są same dżinsowe , a ja już dżinsu staram się nie nosić (bo kiedyś nosiłam tylko dżins, nawet od stóp do głowy zdarzało się), albo są za bardzo wizytowe , eleganckie, ....no ale może kiedyś się uda coś i na dolną partię ciała znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Post juz czytałam, ale chciałam poinformowac o nowym rozdziale na moim blogu, serdecznie zapraszam. Blog fajnie wyszedł. Widzę, że będzie trochę inny od tamtego. Moze to i fajnie. Zmiany zawsze są potrzebne ;-) Druga korania00
    Blog : http://between-secret.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. nie oglądałam filmu, ale w sumie nie wiem czy prędko to zrobię, bo jakoś nie mam ochoty na płacz, a ja się bardzo wzruszam na filmach tego typu :/ ja byłam już dzisiaj w szkole i śmiało mogę powiedzieć, że czuję się jakbym tam już chodziła kilka miesięcy... :c

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie oglądałam tego filmu ale z pewnością obejrzę!!!Tak ślicznie go opisałaś ale jak mówisz sam jest śliczny ♥Uwielbiam historie o miłości ♥
    Życze miłego rozpoczęcia roku,abys poznała dużo nowych ciekawych ludzi oraz bratnią duszę :***
    Pozdrowienia :***

    OdpowiedzUsuń
  23. Więc Lady Sourire wróciła... :) Już nie tak często, ale jednak...
    Nie ma to, jak film wojenny połączony z miłością. Przecież ludzie w tamtych czasach też kochali... Chyba się skuszę. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny blog :)
    Zapraszam do mnie, pierwsze wideo z nagrania do mojego singla "Bilet po szczęście" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zupełnie zapomniałam o rocznicy! Najlepsze jest to, że widziałam kawałek owego filmu i powiedziałam do taty: "jeejku, jaka ckliwa scenka" (oczywiście, sarkastycznie/ironicznie), na co on odparł, że faktycznie kilka takich jest. Salwy śmiechu. Tyle wiem z seansu. XD

    zapraszam na nową notkę. :D

    OdpowiedzUsuń