niedziela, 21 października 2012

pamiętnikowo

Wiecie jaki jeden weekend potrafi być długi?

  Dłużyć zaczęło mi się już w piątek w szkole. Te osiem lekcji ciągnęło się w nieskończoność. A gdy się wreszcie skończyły to biegiem do domu. Spakowałam się, zjadłam coś, zabrałam SŁODYCZE i pojechałam na nockę do domu harcerza (możecie uznać harcerstwo za wiochę, ale ja na prawdę to uwielbiam i nie żałuję żadnej chwili przeznaczonej na wszelkie rajdy, biwaki, nocki czy zloty. Po prostu robię tam rzeczy, które będę wspominać przez całe życie). Bo nie ma to jak chodzić po mieście z kartonami i robić z siebie idiotkę! Zapamiętajcie moje słowa, jeśli ludzie, którzy przyszli na konwent fantasy dziwnie się na ciebie patrzą, to musisz się naprawdę wyróżniać :). Oprócz tego oglądanie Potterka, przemycanie słodyczy, zjedzenie tyle, że aż pękają spodnie, śpiewanie, śmiech, nocne spacery, wycinanie fali (?), i ogólnie NIEWYSPANIE SIĘ.
  No i oczywiście nie ma to jak potem pobudka o 7, niezjedzenie śniadania (na które zresztą nie było miejsca, bo opychaniu się słodyczami), wrócenie do domu o 9, zostawienie plecaka i spakowanie się na kolejną noc poza domem! Byłam tak zaspana, że zapomniałam połowy rzeczy. Whatever. No i wsiadamy w samochód i jedziemy do Gdańska. Główny cel? ZAKUPY.
  Jak na mnie, to kupiłam naprawdę niewiele. Byłam tak przyzwyczajona do ostatnich częstych wypadów do second hand'ów, że zapomniałam ile mogą kosztować ciuchy z najnowszych kolekcji. W każdym bądź razie, najważniejszą rzecz, czyli buty, mam! Szczegół, że w poszukiwaniu jednych głupich conversów obeszłam cztery galerie handlowe :O Podsumowując nogi od łażenia bolą mnie jak cholera, no i spędziłam drugą, nieprzespaną noc. A no i kupiłam "otaku" i mangę.
  Wróciłam do domu dziś po 17. Do książek nawet nie zajrzałam. Modlę się, żeby nie było żadnej kartkówki. W końcu jutro pozytywny poniedziałek! :) Czekam tylko na następny weekend, choć zapowiada się, że w nim również się nie wyśpię...

+ W Galerii Bałtyckiej (Gdańsk) jest wystawa "Świat Juliusza Verne". W dniach 18 październik-4 listopad. Niestety zapomniałam aparatu, ale jeśli ktoś ma możliwość dojazdu to polecam. Gigantyczny balon na trzy piętra, łódź podwodna, globus do którego można wejść i wiele wiele więcej. Wstęp darmowy, więc warto!

Jeśli przebrnęliście przez całego posta, to naprawdę gratuluję! :)

29 komentarzy:

  1. Przeczytałam. Kocham nocki w Hufcu. Ciebie też kocham głupia kozo! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, fajnie miałaś ^ ^ Ja chora w domu siedzę .. Pozdrawiam Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  3. oo, chetnie wybrałabym się do tej galerii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale balon!:D

    a Totoro to film ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie na większość rzeczy w sklepach nie stać, wolę kupować na bazarkach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne *-*


    Druga korania00

    OdpowiedzUsuń
  7. Przebrnęłam, przebrnęłam. :) Uwierz, że czytałam dłuższe posty. Swoją drogą pojechałabym sobie do Gdańska zobaczyć ten balon, ale mieszkam trochę daleko. ;C

    OdpowiedzUsuń
  8. OOO tak nowe kolekcje sporo kosztują:(

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie bylam w tej galerii bałtyckiej, a balon sie prezentuje fenomenalnie ;o

    OdpowiedzUsuń
  10. Też oglądałam Pottera, kocham go. Tak samo słodycze, w zasadzie nie istnieje rzecz, która byłaby dla mnie za słodka. Co do second hand'ów to chociaż rzadko chodzę do owych sklepów, to za każdym razem, gdy w nich jestem są nieziemskie rzeczy, do tego w niskich cenach, więc naprawdę WARTO. Na wystawę chętnie bym poszła, ale do Gdańska mam jakieś 300 km, bo mieszkam na jakimś zadupiu, gdzie nie ma nawet ani jednej galerii handlowej. Grr. Jaką mangę kupiłaś? c:

    www.porcelanowailuzja.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mnie niektóre ceny ciuchów z kolekcji które dopiero co weszły - przerażają! :O

    Ooo, do Galerii w sumie bym się wybrała zobaczyć. Lubię te ich wystawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama oglądam Potterka z synem i ciągle mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. u nas w Krk też taka wystawa jest:D zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Wczoraj byłam w galerii na 5 minut i balon jakoś mi umknął :D Muszę się wybrać na porządne zakupy i zerknę na tą wystawę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Harcerstwo jest świetne! Chętnie bym wstąpiła. Przynajmniej miałabym coś z tego życia ._. Moim jedynym wspomnieniem z tych lat, zapewne będzie gra, metin 2. no life. Pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ miałaś aktywny weekend!
    Ja tam biegania po sklepach nie znoszę ^^' Ale wystawa wygląda naprawdę ciekawie.
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak dla mnie to harcerstwo to super sprawa !:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi weekend minął szybko i przyjemnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za odpowiedź, teraz już będę wiedzieć, żeby wpadać samemu, bez zapowiedzenia i komentować ^^
    Długi weekend? Brzmi ciekawie, mi każdy leci tak szybko, że nawet nie zdaję sobie z tego sprawy -.- Harcerstwo wiochą?! W życiu! Ja również to kocham i nigdy nawet przez sekundkę tak o tym nie pomyślałam. Teraz co prawda już tak fajnie jak kiedyś nie jest przez zmianę drużynowej i wypiszę się po skończeniu podstawówki, ale zawsze wspomnienia będą...
    Dwie nocki pod rząd? Gratulacje, ja bym padła ;P
    ;***

    OdpowiedzUsuń
  21. ale fajnie piszesz :D
    troche długi ;d

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że też doznałaś szoku po szaleństwach z SH, gdy poszłaś do galerii. Ach, w wakacje potrafiłam co tydzień na dostawę przyjść, bo naprawdę można znaleźć świetne rzeczy i to po tak tanich cenach, że szok - no, ale niestety... Wakacje się skończyły i za późno kończę, by coś zostało z dostaw, ech ;p
    Żałuję, że nie mieszkam w Gdańsku - chętnie bym obejrzała te atrakcje.
    Zapraszam do siebie,
    Mai
    http://ludzka-sokowirowka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam ! :)
    Haha. A mój pościk dzisiaj dłuższy, tak ciut-ciut od twojego ;)
    Harcerstwo... Koleżanka należy do harcerzy, myślę, że to całkiem fajne, nawet sama o tym kiedyś myślałam, ale niestety mam zbyt duży nadmiar obowiązków :(

    Haha, tak mówiłam różaniec po japońsku, wszyscy się oczywiście śmieli (nie mogę dojść czemu ), powiedziałam całą dziesiąteczkę i przyznam Ci się, że tak mi się to wtłukło w głowę, że nie może z niej wyjść ! wciąż w myślach powtarzam słowa "japońskiego różańca" - "zdrowaś bla, bla..." )i pomyśleć, że jakoś specjalnie pobożna nie jestem) ;]
    No tak, dla mnie o wiele łatwiej jest powiedzieć "interesuję się Japonią" Jeśli mówię o anime to oczy znajomych się rozszerzają... Nie wiem, może uważają to za dziecinne, co świadczy raczej o ich nie wiedzy :)

    I zapraszam na taką (w pewnym sensie) małą pożegnalną notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Harcerstwo to w żadnym stopniu nie jest wstyd. :) Ja sama chciałam należeć, ale u mnie ekipa była niezbyt zdrowa i po prostu wolałam się z nimi jednak nie zadawać - sorry, ale jeden chłopak się nie mył, a spotkania były w małym pomieszczeniu, ktoś inny zawsze był nastawiony na wprowadzanie w życie tylko swoich pomysłów. Nie, dziękuję. ;) Jednak zawsze zazdroszczę tym, który do harcerstwa należeli lub należą i dobrze się dogadują. :) Fajnie, że weekend był tak długi i pełen wspaniałych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  25. Łoo matko, jaka świetna ta wystawa musiała być! Kurcze, uwielbiam takie rzeczy. Niestety nie mam możliwości pojechania do Gdańska ;_;"...
    Ja tam nie uważam harcerstwa za wiochę. Fajna zabawa, mam koleżanki stamtąd więc trochę opowiadają <3. I te słooodycze~!
    A propos zakupów... uciekam na nie bo mi sklep zamkną i będzie problem xD [emi-desu.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  26. balonik :S


    http://my-live-my-crazy-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyróżniłam panią w pewnej blogowej zabawie ;3 [emi-desu.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń