sobota, 8 grudnia 2012

ksdmfdjindsiudsnhiuvbguidsghd x.x

 Przepraszam, za brak jakiejkolwiek składni zdań. 

  Piszę coś, kasuję, piszę, dodaję notkę, po chwili ją usuwam, nie zadawala mnie to co piszę. Przez długi czas myślałam, że wpisy nie oddają mojego charakteru, są bez wyrazu. Ale tak naprawdę to nie ich wina. To ja jestem bez wyrazu.
  Kiedyś dokładnie wiedziałam kim jestem i kim chce być. Dlaczego już tak nie jest?  Mój charakter zmienia się w zależności od osoby z którą przebywam i od sytuacji w której się znajduję. Potrafię być 456546 różnymi osobami dziennie, ale żadna z nich nie jest prawdziwą mną. Wiecie jaki to okropny ból, nie wiedzieć kim się właściwie jest?
  Jak znaleźć odpowiedzieć na tak podstawowe pytania jak: Kim jestem? Co lubię? Jakiej muzyki NAPRAWDĘ lubię słuchać? Kim pragnę być w przyszłości? Czy wierzę w Boga? Czy mam kogoś komu ufam w 100%? Czy nie robię czegoś wbrew samej sobie? O czym lubię pisać? Jaka jestem..?
czuję, że upadam.

please, hold my hand


23 komentarze:

  1. tak .. ja też pisze , kasuje , pisze i kasuje ; **

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym znać odpowiedzi na te same pytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio też się zaczęłam nad tym zastanawiać: jaką jestem osobą? Nie potrafiłam tego stwierdzić. Dla jednej osoby jestem miła, dla innej całkowicie wredna. Raz potrafię być otwarta i towarzyska, innym razem nie mam ochoty patrzeć na żadnych ludzi... Zaczęłam się posądzać nawet o hipokryzję, udawanie kogoś kim nie jestem. Jednak uświadomiłam sobie, że te wszystkie "wersje mnie" to wciąż ja. Wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajduję. To przecież oczywiste, że nie będę miła dla kogoś kogo nienawidzę i odwrotnie. Ale najbardziej naturalnym i "prawdziwym" jest się wtedy, gdy jest się w towarzystwie ukochanej osoby, najlepszej przyjaciółki lub, gdy jest się całkiem sam. Warto wtedy lepiej się sobie przyjrzeć. Może wtedy pozna się odpowiedź na te wszystkie pytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Człowiek to już taka istotka, że zmienia
    się przez przeróżne czynniki.I tak zeskakuje
    z kwiatka na kwiatek przez całe życie.
    I muszę cię uświadomić, że te wszystkie "456546 osoby"
    to jesteś ty. A raczej to ty się na nie składasz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się zgadzam. Jak pogodzisz się z tym, że w tych 456546 osobach jest wielka część ciebie, to większość sama się wyklaruje. :)

      Usuń
  5. ... ja również nie znam odpowiedzi >-<

    OdpowiedzUsuń
  6. JA również nie wiem kim bym chciała być.
    Co będzie ze mną dalej itp..
    ale po co się tym zamartwiać??

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej;)
    Też jestem inna w zależności od osoby, z którą przebywam lub sytuacji, w której się znajduję. Zawsze starałam się zachowywać choć cząstkę mnie, aż w końcu się pogubiłam. Teraz twierdzę, że jestem połączeniem tych wszystkich osobowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie nn, zostałaś przeze mnie oTAGowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam, badz miałam dokladnie to samo, jak ktos pytal, co bede robic za jakis czas, moja odpowiedzia bylo: nie wiem, wyjdzie w praniu ;p Staram sie nie przejmowac ze nie wiem to czy tamto. Ale zawsze moge sie przekonac czy lubie czy chce itd. Bede wiedziec jak juz cos przezyje, sprobuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrób sobie tygodniową kwarantannę i odizoluj się na chwilę od swoich znajomych~

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam podobnie tzn. w zależności od osoby jestem różnymi osobowościami np. gdy rozmawiam z jedną osobą jestem oazą spokoju, a z drugą już śmieję się z byle czego i szaleję, więc myślę, że to absolutnie normalne.
    Nie da się zachowywać ciągle i w stosunku do każdego tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba śnisz dziub, Tobie nie wyśle! lol

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jesteś sama, myślę, iż zdecydowana większośc osób tak ma (w tym ja), więc się nie przejmuj ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No wiec... Do końca nie wiem co mogę Ci na to napisać. Ale w jakiś sposób mnie ruszyłaś tym, osobiście umiem na wszystkie twoje pytania sobie odpowiedzieć.
    Kim jestem ? - Prawdziwą sobą, która odnalazła cząstkę siebie w "Japonii" i dzięki temu wie co zrobić z życiem.
    Co lubię ? - Cały mnie otaczający świat, wszystko to co ukazuje się pięknem szeroko pojętym.
    Muzyka ? - Wszystko byle móc usłyszeć dźwięk, czasem tylko to jest ważne.
    Kim chce być w przyszłości ? - Nadal prawdziwą sobą, chce wyrażać się.
    Czy wierzę w Boga ? - To najtrudniejsze pytanie jakie osobiście mogła bym sobie zadać, kwestia wiary jest dla mnie szeroko pojętym obszarem, którego wolę nie poruszać.
    Zaufanie w 100% ? - Nigdy i nikomu.
    coś wbrew siebie ? - Uważam, że narzucanie sobie czegoś niszczy człowieka.

    Nie wiem, może ja te pytania przeanalizowałam dość powierzchownie. Wydaje mi się, że w naszym wieku powinniśmy już odnaleźć siebie. Wydaje mi się, że powinniśmy wiedzieć kim i co będziemy robić. Odnalezienie sensu życia jest potrzebne i życzę Ci byś trochę się nad tym pogłowiła :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś odnajdziesz siebie, musisz po prostu umieć patrzeć i się kontrolować.
    Pozdrawiam [who-says.bloog.pl]

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pierwszy rzut oka, powiem, że prześliczny szablon. :D Zresztą, jak każdy, o ile dobrze pamiętam. Wpadłam sobie tutaj, ponieważ jakoś dawno nie uczestniczyłam w życiu Twojego bloga. Natchnienie.
    ~*~
    Myślę, że skoro potrafiłaś zadać sobie pytania, to teraz już tylko krok dzieli Cię do odpowiedzi na nie.
    Wiele osób nie potrafi zrozumieć nawet, co takiego jest nie tak w ich życiu. Co ich nurtuje. Ty masz to już za sobą. Teraz tylko stań ze swoimi prawdziwymi emocjami twarzą w twarz i... działaj!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie upadłaś moja droga, jesteś po prostu zagubiona. Na nic zda się tu szarpanie... trzeba po prostu zastanowić nad tym czego byśmy chcieli, jakie zasady wyznajemy, co jest dla nas ważne, a co nie. I się tego trzymać, ot cały sekret. Co do zmieniania siebie podczas przebywania z różnymi osobami, nie zgodzę się. To nie jest wcale tak, że jesteśmy inni, po prostu wiadomo, że z osobą A da się poszaleć więc szalejemy jeśli lubimy, osobie B da się pozwierzać, a osobie C jest potrzebny ktoś kto podniesie na duchu. Odnajdujemy się w różnych rolach. Każda z nich składa się na całokształt. Co innego jeśli robimy coś na siłę, zmuszamy się, udajemy, że lubimy robić to samo co druga osoba mimo, że tak naprawdę nie jest. Wtedy takie coś niszczy osobowość, jak wspomniał ktoś powyżej. Można łatwo zaobserwować iż np. wolimy przebywać z głośnymi osobami bo same jesteśmy głośne, albo uciekamy od takich, którzy ciągle plotkują bo gardzimy podobnym zachowaniem. Hmm... uczymy się przez całe życie, głęboko wierzę, że niedługo znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania, ale moja rada... nie zadręczaj się tym. Odetnij się od wszystkiego co sprawia, że czujesz się w podobny sposób. Nie koniecznie dosłownie, ale pomyśl nad tym czego sama chcesz, co ci odpowiada <3

    OdpowiedzUsuń
  18. nie jesteś bez wyrazu! każdy jest inny, i przez to wyjątkowy!

    OdpowiedzUsuń
  19. "Well I've been everything I want to be"
    Cóż. Mam tak samo. Mogę być kim chcę. Potrafię być kim chcę...ale czy to dobre? Fakt, że przebywając z różnymi ludźmi, 'zmieniamy charakter'. I gdy za każdym razem jest się innym, tak trudno zdefiniować samego siebie...

    Iluzja,
    http://porcelanowailuzja.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nowy post na skosnoocy.blogspot.com Zapraszam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana co z Tobą ? Kiedy coś nowego ? ;>

    OdpowiedzUsuń