piątek, 11 stycznia 2013

Jack Jackrabbit 2

新しい年へようこそ!

  Ostatnio dodałam na blogu kategorię "games", a jako, że to mnie do czegoś zobowiązuje, tak też powracam do was z kolejnym postem o moich ulubionych grach :)



  Jakiś czas temu, jeszcze podczas przerwy świątecznej, razem z bratem wyciągnęliśmy wielkie pudło pełne starych gier z czasów naszego dzieciństwa. Przeszliśmy wiele z nich, ale grą która zabrała mi najwięcej czasu i dała dużo wspomnień jest Jazz Jackrabbit 2. 

 Jest to typowa platformówka, wydana przez Epic MegaGames w 1998 roku. Poziomy są bardzo szczegółowe, wyposażone w ciekawą oprawę wizualną i dźwiękową. Czasem na drodze napotykamy zagadki lub ukryte miejsca, ale nie są one trudne do odgadnięcia. Z tego powodu druga część jest uważana za łatwiejszą od swojego poprzednika.
  Możemy korzystać z różnego rodzaju broni: standardowej, (w którą wyposażanym się jest na samym początku) oraz ośmiu gatunków broni zbieranych podczas gry (miotacz ognia, lód, dynamit etc.)







Słyszał ktoś z was o tej grze? Jeśli nie to piszcie jakie gry wy uwielbialiście gdy byliście mali :)




32 komentarze:

  1. Nie słyszałam.. Ja uwielbiałam... Mój Brat Niedźwiedź xD

    OdpowiedzUsuń
  2. NIe słyszałam też ; ( Ja kochałam grać w Mario na pegazusie (tak to sie chyba pisze) xD Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można było nie słyszeć o Jazz Jackrabbit ?! :OO. Boże to jest gra mojego dzieciństwa. Uwielbiałam ją. Z moim kuzynem ( który jest ode mnie o 1 młodszy i jest niczym jak mój brat ) potrafiliśmy w to grać i grać. A sama nie raz przechodziłam całą grę. ZAWSZE ALE TO ZAWSZE NAJTRUDNIEJSZY BYŁ ODKURZACZ. (my tak nazywaliśmy bossa podajże z drugiego etapu gry.) Chodzi o to coś co latało i waliło takim długim łańcuchem i wypuszczało rakietki. Nigdy nie mogłam go przejść! Zawsze wołałam brata, żeby mi go przechodził :D. Och piękne wspomnienia. Teraz już takich gier nie robią :c. A inne ulubione gry? Na prawdę nie wiem. Jazz Jackrabbit bił na głowę wszystkie inne. Kiedyś miałam jeszcze jazdę z moim kuzynem na Kapitana Pazura, ale jakoś zawsze nie mogłam znaleźć tych czaszek i to mnie strasznie denerwowało przez co zniechęciłam się do tej gry.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście! Bajka mojego dzieciństwa. ;) Podkład muzyczny z piosenki skądś kojarzę, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Nie ma sprawiedliwości! U mnie jest ta cała średnia ważona i teoretycznie ze sprawdzianów mam piątki, ale ja leżę, gdy mam coś mówić, dlatego tam jest sporo trój. xD
    Też w to grałam! Jejku, jak ja lubię gry z tamtych czasów! Ogólnie pamiętam też taką, gdzie było się kropelką czy diamentem, ale nazwy nie mogę sobie przypomnieć. :C

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nigdy o tej grze, ale też lubiłam grac w gry pod ten deseń.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie, nie słyszałam o tej grze ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jak byłam mała to raczej nie grałam w tego typu gry. W ogóle komputer dostałam jak miałam 8 lat więc nic dziwnego. Wtedy nie grałam zasadniczo w nic , a teraz jaram się POU xd

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tej gry, ale grałam w podobną, tylko z pieskiem... nie pamiętam jak się nazywała :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam tej gry.

    Ja już nawet nie pamiętam w co grałam, gdy byłam mała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko gram w gry, ponieważ często nie mam czasu... ale raz na ruski rok pogram w coś z moim bratem^^ Teraz ma fioła na punkcie fify 13 za którą nie przepadam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. ha! pamiętam jak ja grałam ze swoim bratem i w ogóle z całym rodzeństwem! Jakie to było wspaniałe... Albo na kompie albo na ps1 lub ps2... stare czasy... brakuje mi ich...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że grał w nią klocuch12 :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa gra ,ale nie słyszałam o niej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś grałam z kuzynka w starą wersję Pokemonów,z czarno-białą, kreskowaną grafika. Niesamowity zabytek!

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwsze slysze o tej grze :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Hm, brzmi znajomo, możliwe, że w nią kiedyś grałam, aczkolwiek osobiście na pewno jej nie posiadałam, może któraś z koleżanek.
    Ach, gry dzieciństwa... Trochę tego było. Rayman, Mario, Putt-Putt... Numerem jeden były dwie części przygodówki point&click - "Hokus Pokus Różowa Pantera" i "Na kłopoty Pantera" - do dziś lubię raz na jakiś czas sobie w to zagrać :D
    Gier było oczywiście znacznie więcej, ale nie chce mi się ich wymieniać, a zresztą większości nazw już nawet nie pamiętam ^^'

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbialam ta gre!! to moja ulubiona

    Mile wspomnienia :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem dzieckiem Play Station, które zakupiłam sobie w 1999 roku po I Komunii Świętej razem z bratem. Tekken 3, Crash Bandicoot, Final Fantasy VIII, Metal Gear Solid, Crash Team Racing, Spyro, Harvest Moon - to były moje gry. Najwspanialsze na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojezu ta gra jest świetna! Jak byłam młodsza uwielbiałam w to grac, byłam od tego wrecz uzależniona, hah <3
    ----------------------
    create--yourself.blogspot.com Zapraszam Cie serdecznie na konkurs, który właśnie trwa na moim blogu. Do wygrania świetne koszulki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszy raz słyszę i widze taka grę ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. nie słyszałam o niej, ale pamiętam że kiedyś grałam w różne dziwactwa i chyba są gdzieś na strychu schowane :) Teraz juz nie bardzo pamiętam jak co się nazywało... Haha powrót do wczesnego dzieciństwa ;]
    Swego czasu miało to cholerny klimat. :) (NN)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja to kochałam grać w kangurka Kao, a szczególnie w 2. Nadal lubię w niego grać, ale tata skasował Windowsa XP przez co nie mogę go już nigdzie puścić :( Zapraszam cię serdecznie na NN :)
    http://across-of-me.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ohhh so cute!♥ Pamiętam, że chciałam żeby
    tata mi ją zainstalował bo mieliśmy demo z jakiejś gazety i nie chodziło (=_= )"

    Moim faworytem jest Rayman 3 (z polskim
    dubbigiem jest genialny!)... Jedna z
    lepszych gier, w którą miałam okazję zagrać
    i zawsze po jakimś czasie do niej wracam ♥
    A tak to sąsiad od dzieciństwa spaczył mi mózg
    GTA: Vice City... (^w^ )

    OdpowiedzUsuń
  24. hehe pamiętam jak katowałam tą grę jak byłam mała;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja w ogóle mam uraz do gier. Znaczy... mój brat był na nich wychowywany i przez to katowali również mnie. Jemu został nałóg, mi robi się niedobrze xD. Ale są wyjątki. Choć tej wspomnianej przez ciebie nie znam (ale zafascynowała mnie możliwością posiadania miotacza ognia!). Jedną z tych milej wspominanych jest Spyro, albo Jack&Dexter. O, Klonoa też. Kojarzysz może ;3?

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz już wiem, czemu tytuł postu wydawał się tak dziwnie znajomy;) Też w to grałam jako dziecko, ale że nigdy nie miałam ręki do gier, to nie przeszłam jej do końca xd

    Jako dziecko to grywałam głównie w te gry, które były dostępne na pegasusa, czyli Mario, Tanki i tym podobne. Eh, to były wspaniałe czasyxd

    OdpowiedzUsuń
  27. Nominowałam Cię do zabawy u siebie na blogu:
    http://no-to-sie-wypowiem.blogspot.com/2013/01/po-praktykach.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam o niej. Jak byłam mała właśnie lubiłam platformówki, a oprócz nick pacmana i inne które znalazłam w internecie.

    OdpowiedzUsuń